Tagi
RSS
wtorek, 15 maja 2012

Do przodu. Okazują się rzeczy różne. Zaskakujące. Ale uczę się jak nigdy. Może w końcu dorosnę?

A internetu wciąż brak i rozjazdy. Tęsknię za blogami i blogerami...

07:55, mouselostandfound
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 maja 2012

Tagi: muzyka
22:22, mouselostandfound
Link Komentarze (1) »
piątek, 04 maja 2012

Wczoraj. Odeszła moja Babcia.

Poza tym i tak nie mam internetu.

I w ogóle nie mam o czym pisać.

Na razie. 

11:30, mouselostandfound
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Brak internetu. Nowe mieszkanie jest powoli ogarniane, ale internetu na razie niet. I mimo tęsknoty za blogowaniem i blogerami muszę przyznać, że jest całkiem przyjemnie.

Poza tym życie rwie wartkim strumieniem. Zmiany, zmiany, zmiany. Niekończące się lekcje dla opóźnionych uczniów. Wierzymy, że do czegoś dążą, że to zmiany na lepsze. Would be nice.

Moja mysia tożsamość znów się transformuje. Zastanawiam się, czy transformacje są odwracalne? A z drugiej strony, po co je odwracać? Przecież po to są transformacje. Żeby nie wracać tam, gdzie się już było.

Miłego dłuuuugiego weekendu, bądź tygodnia (zależy, gdzie się leży;)!

A tu trochę nastroju (sometimes mojego, sometimes nie!)

sobota, 21 kwietnia 2012

W oku cyklonu oglądam to:

i jest mi spokojnie. Jak to  w oku cyklonu. Woku...

Uwielbiam technikę poklatkową. Sztuk tych dokonał Randy Halverson (jeszcze tu).

Energicznej i energetycznej soboty!

09:11, mouselostandfound
Link Komentarze (1) »

Wróciłam i jestem.  I życzę wszystkim (w tym również sobie) dobrej nocy!

(strasznie słabo działa mi net i nie wiem, czy filmik jest kiepski, czy tylko mój net nawala...)

 

A w ten weekend wybije godzina zero i zostanę definitywnie przeprowadzona!

środa, 18 kwietnia 2012

Zasnąć i obudzić się w innym życiu. W innym świecie. Albo wcale.

Chyba mam kryzys.

piątek, 13 kwietnia 2012

Tylko nie mam o czym. Dzieje się dużo, wiadomo. Ale jakoś zapisane wygląda to wszystko blado. Smętnie. Płasko. Pewnie to stres przeprowadzkowy połączony ze stresem babciowym. Nie jest dobrze. A nawet mówiąc szczerze jest całkiem źle. I trzeba z tym żyć. Radzić sobie. Radzić innym. Pić i spać. I pakować, pakować, pakować.

Mój stan dobrze oddają te zdjęcia:

fot. Stephanie Jung

czwartek, 05 kwietnia 2012

Zamieszczam wersję ulubioną w całości. Jak ktoś woli fragmenty - pełno ich na Youtube :).

 

Highlights (mój subiektywny wybór - całość jest porażająca):

chorały - Herzliebster Jesu (07:45)

              Was mein Gott willl, das g'scheh' allzeit (51:50)

             Wer hat dich so geschlagen (1:21:44)

              Befiehl du deine Wege (1:39:20)

arie - Erbarme dich (1:24:50)

        Konnen tranen meiner Wangen (1:52:22)

i moment (właściwie tylko akord), w którym mam ZAWSZE gęsią skórkę 1:42:02.

Enjoy!

             

14:40, mouselostandfound
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13